Jak dobierać kolory we wnętrzach?

Jak dobierać kolory we wnętrzach?

Wybór kolorystyki wnętrz może wydawać się łatwym zadaniem. Zmiana koloru ścian jest też najprostszym sposobem za zmianę wystroju. Zdarza się jednak tak, że nie do końca jesteśmy zadowoleni z efektu końcowego. Zastanawialiście się pewnie, dlaczego tak jest? To efekt tego, że nie zawsze udaje się nam odpowiednio połączyć kolory. Pamiętajmy, że farba może wyglądać ładnie na wzorniku, nie oznacza to jednak, że na naszej ścianie będzie wyglądać równie pięknie. Zanim podejmiemy decyzję, co do zmiany koloru ścian, dekoracji czy też mebli warto poznać kilka zasad, w tym też dowiedzieć się jak kolory wpływają na nas i nasze wnętrze. Warto, aby mieszkanie tworzyło spójną kompozycję. Warto postawić na jeden główny kolor, który będzie występował w każdym z naszych pomieszczeń, oczywiście może mieć inne odcieniem, jednak warto go utrzymać.
Kieruj się własnym gustem i swoim poczuciem estetyki, do ulubionych swoich kolorów dobierz, taki które do nich pasują lub stanowią kontrast. Pamiętaj, że mieszkanie nie tylko powinno być piękne i funkcjonalne, ale przede wszystkim powinniśmy się dobrze w nim czuć
Zatem jak łączyć kolory?
Barwy zostały podzielone na ciepłe ( odcienie żółci, pomarańczy, czerwieni) oraz chłodne ( odcienie fioletu, zieleni, błękitu). Pierwsze dodają nam energii, wpływają na nas optymistycznie, pobudzają, zaś drugie uspokajają, powodują że często poddajemy się refleksji. Wybierając kolor ścian warto kierować się stylem w jaki aranżujemy mieszkanie. Do stylu skandynawskiego nie będzie pasował intensywny zielony, czy też żółty kolor. Styl amerykański charakteryzuję się zgaszonymi błękitami, szarościami, różem oraz bielą. Marzy Ci się styl prowansalski postaw na biel i odcienie lawendy.
3 zasady, których warto przestrzegać

ZASADA NUMER 1 „ZŁOTA TRÓJKA”
W aranżacji wnętrz zalecany jest umiar. Aby uzyskać harmonijny efekt, warto ograniczyć się do trzech kolorów. Jeśli postawicie na większą ilość kolorów, pamiętajcie o ich nieparzystości, parzystość kolorów zazwyczaj wygląda nienaturalnie i przynosi odwrotny skutek. Wyjątkiem jest tutaj styl marynistyczny. Warto jednak kierować się zasada złotej trójki.
ZASADA NUMER 2 „60-30-10”
Zasada 60-30-10 to najważniejsza zasad projektowania. Według niej 60% powinien zawierać kolor główny, nie tylko na ścianach, ale również w naszych dodatkach, np. dywanik, zasłony, narzuta na łóżko. 30% powinien obejmować kolor, poprzez który chcemy nadać głębi i wyrazu. Nie powinien on jednak swoją „krzykliwością” przygasić koloru głównego. Ostatnie 10% to nadanie charakteru, postawienie na mocny akcent, może on się pojawić na drobnych elementach, poduszkach, ozdobach.

ZASADA NUMER 3 „ KOŁO BARW”
Wiesz już w jakich proporcjach łączyć kolory, zatem pozostaję kwestia jakie to powinny być kolory. Najprościej skorzystać z koła barw, aby dobrać pasujące do siebie kolory. Nie znajdziemy na nim odcieni bieli i szarości, bo te stanowić mogą tło dla innych barw. Możemy je łączyć w zasadzie z innymi kolorami. Jeśli do tych barw dodamy dodatki w kolorze kontrastowym to wnętrze się ożywi i stanie się przyjemne. Pamiętaj jednak, że śnieżnobiały kolor, dodaje pomieszczeniu chłodu, który ciężko będzie zneutralizować. Wracając do koła należy poruszać się do środka, w lewo lub w prawo , to tylko od nas zależy, który sposób wybierzemy. Jeśli poruszymy się do środka, uzyskamy efekt monochromatyczności, aby uniknąć monotonii warto wybrać różne nasycenia kolorów.

Należy pamiętać, że o tym jak dany kolor będzie wyglądał w pomieszczeniu decyduję w dużej mierze oświetlenie. W pomieszczeniach, w których jest dużo naturalnego światła od strony południowej, możemy zastosować intensywne kolory, od strony północnej efekt ich przyniesie odwroty do zamierzonego. Gdy zastosujemy mocne kolory od strony zachodniej, mogą one stać się jaskrawe i wręcz drażniące. Do niewielkich i źle oświetlonych pomieszczeń powinniśmy wybierać kolory z chłodnej palety barw, bardzo jasne, które optycznie powiększą nam wnętrze. W dużych i dobrze oświetlonych sprawdzą się ciepłe odcienie. Poprzez grę kolorów możemy również „ obniżyć” pomieszczenie. Warto wówczas uniknąć malowania sufitu na biały kolor, powinniśmy wybrać kolor w jaśniejszym odcieniu niż ten na ścianach. Jeśli chcemy zmniejszyć pokój, wystarczy jedną ze ścian pomalować w innych kolorze, dość intensywnym.
Triki na optyczne powiększenie przestrzeni
1. Postaw na jasne kolory
Najlepiej sprawdzą się tutaj odcienie szarości lub bieli, dzięki temu że odbijają światło, dadzą efekt rozświetlenia. Warto również utrzymać jasne podłogi i meble. Ten styl przyjął się doskonale w Skandynawii, ze względu na ograniczone dostęp do światła dziennego urządzają swoje mieszkania w ten sposób, aby stało się ono bardziej przytulne i jasne. W małych pomieszczeniach z niewielką ilością światła, warto również postawić na takie kolory jak subtelny róż, kość słoniową czy też ecru. Jeśli chcesz kolorowe dodatki to wykorzystaj je w postaci dywanów, żyrandoli, ale zachowaj jednak umiar.
2. Zadbaj o odpowiednie oświetlenie.
Aby optycznie powiększyć mieszkanie, warto je odpowiednio oświetlić. Ilość naturalnego światła zależy od stron świata, ale możemy poradzić sobie z tym stosując niewielkie triki. Zastosuj pastelowe kolory, sprawdza się też delikatne tkaniny oraz duże lustra, meble zaś postaw pod ścianą, aby odbijały światło. Jeśli masz możliwość wymień drzwi, koniecznie na te z szybami lub rozsuwane. Najważniejsze jest jednak kilka źródeł światła, oprócz lampy sufitowej, zadbaj o punktowe halogeny, lampy stołowe, podłogowe, oświetlenie liniowe w formie LED-ów.
3. Układ otwarty i funkcjonalne meble
Rozważ połączenie salonu z kuchnią, dzięki temu wnętrze stanie się przestronne i funkcjonalne. W pozostałych pomieszczeniach warto dobrać meble lekkie i wielofunkcyjne. Pamiętaj im mniejszy metraż, tym mniej mebli. Ogranicz również ilość dodatków, dzięki czemu zyskasz równowagę i przestronność.


Skąd się biorą pieniądze? Jak wytłumaczyć dziecku?

Skąd się biorą pieniądze? Jak wytłumaczyć dziecku?
Każdy z nas pewnie słyszał od dziecka odpowiedź na pytanie: „Skąd się biorą pieniądze?” No jak to skąd, z bankomatu? Ze ściany, z budki, z maszyny to pieniędzy….ile dzieci tyle pomysłów.
Każdy też pewnie słyszał, lub nawet sam w kółko mówił do rodziców: a kupisz mi to, a kupisz mi to i jeszcze to i to…..i robiła się lista na kilka stron. Dzieci pragną wiele rzeczy naraz, nie zdają sobie sprawy, że pieniądze się mogą skończyć, a portfel może zostać pusty. Myślą, że wystarczy iść do bankomatu i gotowe. Zatem jak sobie z tym poradzić?
Pieniądze – jak to wytłumaczyć dziecku ?
Wartość pieniądza i ile za daną sumę można kupić mogą zrozumieć dopiero dzieci w wieku wczesnoszkolnym, dla tych mniejszych to kompletna abstrakcja. Myślą, że dziesięć sztuk jednozłotówek, to więcej niż jeden banknot dzięcięciozłotowy.
Pieniądze nie mogą być tematem tabu – trzeba o nich rozmawiać, nawet z młodszymi dziećmi, by wiedziały i zdawały sobie sprawę z ich wartości. Muszą wiedzieć, że w „magiczny” sposób nie znajdują się one zawsze na karcie czy w bankomacie.
Czasami, pomimo najszczerszych chęci, nie jesteśmy w stanie spełnić zachcianek naszych dzieci. Zepsute auto, konieczność zakupu drogich leków, czy zwyczajnie słabszy miesiąc w pracy decydują o ograniczeniu naszych wydatków do minimum.
Jeśli pieniędzy w domu brakuje, staramy się chronić dzieci przed tą wiedzą, gdy jest ich zupełnie wystarczająco, beztrosko stwierdzamy, że nie ma o czym rozmawiać.

Postaraj się pomóc dziecku rozumieć, jak działają pieniądze
Kilka wskazówek jak można pomóc dziecku zrozumieć świat pieniądza:

Nie kupuj wszystkiego, z listy życzeń dziecka.
Daj dziecku wybór, kupimy lalkę albo kredki. Dzięki temu zrozumie, że nie można mieć każdej rzeczy i trzeba wybierać. Jeśli musisz odmówić, nie mów „ nie mamy pieniędzy”, zamiast tego lepiej użyć słów „ mam już zaplanowane inne wydatki i na to będą mi potrzebne pieniądze”. Kiedy odmawiamy mu jakiegoś zakupu, wytłumaczmy, dlaczego tak robimy. Samo nie bo nie to zbyt mało, trzeba wyjaśnić, że kolejna zabawka jest niepotrzebna.

Zabieraj dziecko za zakupy. Naucz je sprawdzać ceny produktów, proś by wybrało np. tańszy makaron. Daj kalkulator niech liczy, zrób listę i sztywno się jej trzymajcie.

Posyłaj dziecko na drobne zakupy. Poproś, aby przyniosło paragon i resztę W ten sposób uczy się samodzielności, kontrolowania swoich wydatków. Jeśli najpierw kupi loda, a dopiero później będzie chciał kupić rzecz, po którą je posłałaś…nie wystarczy mu pieniędzy.

Ucz przez zabawę. Daj dziecku np. 10 jednogroszówek, z góry ustal ceny, najlepiej je zapisz, aby były widoczne. Klocki – 2 grosze, miś – 5, samochód – 7. Nauczy się, że nie może kupić tych wszystkich rzeczy, bo braknie mu pieniędzy. Musi wybrać, którą rzecz kupić.

Kup skarbonkę .Niech dziecko określi cel, np. Hulajnoga koszt 500zł, liczcie co jakiś czas pieniądze i ucz dziecko, że brakuje Ci jeszcze 370zł, za te pieniądze możesz kupić piłkę, na hulajnogę to Ci nie wystarczy. Musisz jeszcze zbierać. Dziecko zrozumie, że aby coś mieć musi oszczędzać i czasami zrezygnować z mniejszych, nieplanowanych wydatków na koszt tego zaplanowanego. Ale pamiętaj, że nastolatek, którego mobilizujemy do oszczędzania na nowy komputer, błyskawicznie wytknie nam nową torebkę, kupioną na poprawę humoru.

Więcej przeczytacie w poniższych atrykułach:
https://www.bnpparibas.pl/blog/jak-rozmawiac-z-dziecmi-o-pieniadzach
https://supermamy.papilot.pl/dziecko/wychowanie/7870/jak-rozmawiac-z-dzieckiem-o-pieniadzach
https://parenting.pl/jak-rozmawiac-z-dziecmi-o-pieniadzach#
https://wylecz.to/wychowanie/jak-rozmawiac-z-dzieckiem-o-pieniadzach/
https://kobieta.onet.pl/dziecko/male-dziecko/jak-rozmawiac-z-dzieckiem-o-pieniadzach/198heq